Dla osób, które rozważają możliwość wsparcia swojego zdrowia suplementami diety dość podstawową kwestią jest to, czy traktować je jako naturalne leki, czy też raczej jako uzupełnienie diety. Zdecydowanie uważam, że naturalne suplementy diety są po prostu rodzajem jedzenia. Zaraz wytłumaczę dlaczego.

Naturalne suplementy diety uzupełniają codzienny jadłospis o te składniki, których nie możemy dostarczyć z pożywieniem. Potrzebujemy ich na co dzień. Nasze ciało pracuje bez przerwy i bez przerwy potrzebuje odpowiedniego paliwa.

W skład naturalnych suplementów wchodzą rośliny, czy też np. oleje które używane są przez ludzi do przygotowania normalnych posiłków. Np. Nopal składnik Nopalinu jest kaktusem, na co dzień używanym w Ameryce łacińskiej jako składnik sałatek czy też danie z grilla. To samo dotyczy mangostanu, noni, oleju lnianego, soi, jabłek, czosnku, pietruszki, żurawiny, buraka albo marchewki. Mogłabym tak wymieniać jeszcze długo.

W CaliVita ® suplementy diety produkowane są ze składników spożywczych o najwyższych wartościach odżywczych. Nie wszystkie wprawdzie jadamy na co dzień, bo np. nie są dostępne, albo nie są wystarczająco smaczne jak. np. lucerna siewna czy aloes. Gdybyśmy jednak chcieli, moglibyśmy wiele z nich uprawiać we własnych ogródkach.

Nikt z nas jedząc surówkę z marchewki, czy buraka nie zastanawia się, czy to jest kuracja lecznicza, czy obiad. Wszyscy wiemy, że są zdrowe i dobrze nam służą. Nie obawiamy się jednak przedawkowania marchewki. I dokładnie tak samo jest z suplementami. Dla mnie,naturalne suplementy diety to po prostu zdrowe jedzenie, tyle że podane w nieco specyficznej formie.

Co w związku z tym zrobić z komunikatem widniejącym na każdym opakowaniu suplementu?

Jeśli nie pamiętasz, przypomnę Ci, że chodzi o formułkę w stylu: „Suplementy diety nie mogą być substytutem zróżnicowanej diety. Nie należy przekraczać zalecanej dawki dziennej”. Zgoda.

Zdecydowanie nie polecam rezygnacji z tradycyjnego jedzenia. Wręcz przeciwnie. Gorąco namawiam każdego, do stosowania zdrowych, dobrze skomponowanych posiłków.

Niemniej jednak, pamiętając o tym, że nie jesteśmy w stanie skomponować zrównoważonej diety, suplementy diety powinny na stałe wejść do naszego jadłospisu.

Co do zalecanej porcji dziennej, to sprawa nie jest już tak oczywista. Dla mnie np. gorsze samopoczucie, łamanie w kościach jest sygnałem do zjedzenia sporej porcji czosnku. Nie jadam go tyle na co dzień, co właśnie w sytuacji zbliżającej się infekcji. I mówiąc szczerze nigdy się nie zastanawiałam, jaka dawka mogłaby być niebezpieczna.

Oczywistym jest jednak fakt, że nie wszystkie rośliny służą każdemu.

Znamy takie historie z codziennego życia. Ja np. jestem uczulona na truskawki, za to moja przyjaciółka na paprykę. Nie ma większego sensu jedzenie czegoś co nam nie służy. Jest bardzo wiele innych możliwości. I dokładnie ta sama zasada obowiązuje jeśli chodzi o suplementy diety. Jeśli jakaś roślina podnosi ciśnienie, oczywistym jest, że nie powinny jej stosować osoby z podwyższonym ciśnieniem, albo po wylewie.

Jeśli mnie zapytasz, czy nie boję się przedawkowania suplementu? Odpowiem bez wahania – nie. Jeśli nie liczę ilości konserwantów w wędlinach, zupkach w proszku, przyprawach, konserwach, słodyczach, pieczywie, choć wiem jak są szkodliwe, nie wiem dlaczego miałabym się bać czystych, naturalnych roślin?

Dla mnie największą wartością suplementów jest to, że stosowane na co dzień zapewniają mi naprawdę doskonałe zdrowie. Chodzi tu o energię, jasność myślenia, doskonałą kondycję, spowolnienie procesu starzenia.

Jeśli zdecydujemy, że suplementy diety są częścią składową naszego pożywienia, powinniśmy je stosować dokładnie tak samo jak inne składniki jadłospisu. Czyli po prostu różnicować. Tak. Wyobraź sobie jak wielkie będziesz miał możliwości korzystając z bardzo różnych suplementów. Być może wiele z nich ma dość podobne działanie, ale uzyskane zupełnie innymi drogami.

Dlaczego więc nie korzystać z tych możliwości.

Podam przykład. Weźmy choćby antyoksydanty. Jest ich w przyrodzie tysiące. Każdy z nich działa w różny sposób. Dlaczego mam się ograniczać do noni (chociaż go uwielbiam), skoro mam w zasięgu także np. mangostan, albo ginkgo biloba, czy choćby zieloną herbatę? Jeśli będziemy je różnicować możemy skorzystać z dobroczynnych właściwości wszystkich dostępnych nam darów natury. I to jest niesamowite. W mojej kuchni suplementy diety mają swoją własną półkę. Nie jem wszystkich codziennie, za to stosuję je wymiennie. No dobrze. Mam swoje ulubione, po które sięgam niemal stale, bo lubię efekty ich działania, ale bez przesady, nie ma ich znowu tak wiele.

Pomyślisz sobie pewnie, że jestem „nawiedzona”, albo opętana jakąś obsesją dbania o własne zdrowie. Nic bardziej mylnego. Jestem po prostu praktyczna, a może nawet i nieco leniwa. Mam rodzinę i dzieci, którym muszę zapewnić odpowiednie pożywienie, ale mam też sporo różnych innych zajęć. Nie mogę poświęcać życia na studiowanie tabelek zdrowego żywienia, biegać za dzieciakami z kawałkiem marchewki. Zamiast czterech kaw dziennie i rozstroju serca, łykam rano np. Energy& memory i przez cały dzień funkcjonuję na wysokich obrotach. Jeśli mi się zdarzy, że nie mam czasu przygotować obiadu, zamawiam, tak jak większość, gotowe jedzenie. I nie histeryzuję, nie mam poczucia winy, że źle żywię rodzinę. Po prostu dodaję porcję suplementów.

Rozumiesz już dlaczego tak bardzo je lubię i tak wysoko cenię?

Czy skoro naturalne suplementy diety służą do bilansowania posiłków, nie możemy liczyć na ich lecznicze działanie?

Oczywiście że możemy. Po to je stosujemy. Pastylka to nie hamburger, nie ma żadnego smaku ani przyjemności z jedzenia. Stosujemy je właśnie dlatego, że mają właściwości lecznicze. Tyle, że nie w takim znaczeniu jak lekarstwa.

Suplementy diety dostarczają nam zdrowych składników, które organizm wykorzystuje do utrzymania homeostazy, czyli doskonałej równowagi. Jeśli ją osiągniemy, nie będziemy chorowali. I właśnie dlatego, ich działanie jest znacznie skuteczniejsze niż działanie leku. Wyobraź sobie, że każda nawet najmniejsza roślina ma w swoim składzie tysiące związków chemicznych. Nie wszystkie z nich potrafimy nazwać, ale w niczym to nie umniejsza ich wartościom odżywczym.

Już dawno stwierdzono, że związki chemiczne znajdujące się w roślinach mają znacznie większe działanie jeśli występują razem.

Człowiek, choć jest istotą niezwykle rozumną, nie potrafi niestety stworzyć w sposób sztuczny pastylki zawierającej tak bogaty asortyment. Nie potrafimy także tchnąć w nasz sztuczny wynalazek energii, która jest niezbędna, ale dostępna jedynie w przyrodzie ożywionej.

Jeśli na dodatek uświadomisz sobie, że w skład suplementów wchodzą tylko te najbogatsze rośliny, tylko pierwsza liga, zrozumiesz jak potężna może być moc działania. A zobacz co się stanie, jeśli połączymy kilka roślin w jednym suplemencie. Idźmy dalej i zastosujmy kilka suplementów jednocześnie….

Dlaczego, więc leki bywają skuteczniejsze w leczeniu różnych chorób?

To bardzo ważna sprawa, nie można jej zaniedbać. Jeśli dopuścimy do tego, że nasz organizm zachoruje i choroba dojdzie do stanu ostrego, potrzebujesz porady dobrego lekarza i tradycyjnego leku. Zdrowie to nie zabawa. Leki działają szybciej i zwykle nie dopuszczają do rozwoju choroby. Nie znaczy to wcale, że suplementy diety są bezużyteczne. Wielu lekarzy potrafi już dzisiaj wyleczyć nawet najgorsze choroby naturalnym sposobem. Unikamy w ten sposób działania ubocznego leku.

Warto jednak za każdym razem, gdy przyjmujemy leki i chcemy jednocześnie przyspieszyć leczenie stosując suplementy diety skonsultować się z lekarzem. Co do działania suplementu możesz mieć wystarczającą wiedzę a nawet doświadczenie. Natomiast rzadko się zdarza, byś miał taka wiedzę na temat zastosowanego leku.

W trakcie każdego kłopotu natury zdrowotnej naturalne suplementy diety przychodzą z pomocą.

Pamiętaj o nich zwłaszcza w trakcie rekonwalescencji. Potrzebujesz odbudować nadszarpnięte zdrowie. I jeszcze jedna uwaga. Choroba jest zwykle wynikiem deficytu pewnych określonych substancji. Żeby go wyrównać trzeba dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość brakujących składników. W takich sytuacjach zalecana porcja zwykle nie wystarcza, albo proces zdrowienia przebiega powoli. Do jakiej dawki zwiększyć? Ja Ci nie odpowiem. Wszystko zależy od sytuacji. Żeby zobrazować problem podam kilka skrajnych przykładów. W Stanach Zjednoczonych ponad połowa chorych na nowotwory osób przyjmuje chrząstkę rekina w trakcie terapii. Aby odnieść oczekiwany efekt chorzy zjadają dziennie równowartość około 50 tabletek zawierających chrząstkę rekina.

Albo inny przykład. W trakcie leczenia choroby popromiennej u dzieci z Czarnobyla, stosowano spirulinę. Podawano im dziennie porcje odpowiadające mniej więcej 30 tabletkom Spirulina Max. Czy wystąpiły objawy uboczne? Z pewnością rozwolnienie i zielone zabarwienie stolca jest mniejszym złem niż następstwa skażenia radioaktywnego.

Za każdym razem kiedy kupujesz suplementy diety w CaliVita ® dostajesz ulotkę informacyjną o możliwościach danego suplementu.  Jeśli istnieją jakieś przeciwwskazania lub inne uwagi dotyczące stosowania, z pewnością będą na niej wymienione. Zresztą zanim zdecydujesz się na zakup możesz sięgnąć do katalogu (dostaniesz go wraz z pierwszym zamówieniem i kartą klubową). Tam także umieszczono wszystkie niezbędne uwagi.